Każdy stopień w górę to rachunki wyższe nawet o 7 procent

Zgodnie z definicją, komfort cieplny to taki stan, gdy czujemy się dobrze – nie jest nam ani za ciepło, ani za zimno. Wiemy też, że każdy odczuwa komfort cieplny w trochę innej temperaturze. Dla jednych jest to 20 oC, dla innych 24 oC. Pozostaje pytanie: jak centralnie sterować temperaturą w budynkach wielorodzinnych, aby komfort cieplny lokatorów był osiągany kosztem niezbyt wysokich rachunków?
 
W budynkach wielorodzinnych podłączonych do sieci ciepłowniczej mamy do czynienia z centralnie sterowanym systemem ogrzewania. O ilości dostarczanego do mieszkań ciepła decyduje automatyka pogodowa, która w zależności od warunków atmosferycznych podnosi lub obniża temperaturę grzejników. 

To jednak od nas zależy, jak zaprogramujemy urządzenia sterujące dostawami ciepła. Możemy zdecydować, przy jakiej temperaturze zewnętrznej włączy się ogrzewanie. Możemy również zdecydować, ile ciepła dostarczy węzeł do instalacji wewnętrznej przy określonej temperaturze na zewnątrz budynku.

Programując różne ustawienia w 2 podobnych, sąsiadujących budynkach możemy sprawić, że przy temperaturze zewnętrznej np. 10 oC jeden budynek będzie ogrzewany mocniej, a drugi słabiej.

 
 
Różny komfort, różna wysokość rachunków
 
Automatyka pogodowa jest programowana  dla temperatur wewnętrznych, przyjętych na etapie  projektowania budynku, przy zastosowaniu obowiązujących  norm. Może być jednak zmieniana w porozumieniu z zarządcą budynku, który z kolei pozostaje w kontakcie z lokatorami i zna ich oczekiwania.

​Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że zmiany te nie pozostają bez wpływu na nasze rachunki. Utrzymywanie komfortu na poziomie wyższym od określonego w normach projektowych (+20oC) o   każdy jeden stopień Celsjusza oznacza większe zużycie ciepła – a tym samym wyższe rachunki – o 5 do 7%. ​​​

Właśnie dlatego pytanie, jaki poziom komfortu powinien być zapewniany przez scentralizowany system dostawy ciepła w budynkach wielorodzinnych, jest tak istotne. Jeżeli oczekujemy w naszych  mieszkaniach temperatury na poziomie 24 oC, nasze rachunki wzrosną w stosunku do bazowych ustawień o co najmniej 20%! ​​
Możemy oczywiście, dzięki zaworom termostatycznym, utrzymywać w mieszkaniu temperaturę niższą od założonej. Nie możemy jednak  sterować temperaturą na pionach lub w innych pomieszczeni​ach wspólnych. Więc pomimo racjonalnego korzystania z ciepła w mieszkaniach zużycie ciepła i rachunki w takim budynku mogą być wyższe od oczekiwanych.

Komfort termiczny jest sprawą indywidualną i zależy od wielu czynników. Należy więc zadać sobie pytanie, czy wymagania poszczególnych osób, które oczekują utrzymywania temperatury na   bardzo wysokim poziomie, są wystarczającym usprawiedliwieniem dla płacenia przez wszystkich mieszkańców budynku wyższych rachunków (a więc i zaliczek) na pokrycie kosztów ogrzewania?​ 

Andrzej Tomasik
Ekspert Energetyczny Fortum

Back